Bagheera

30 września 1995r. dostałam od mojej przyjaciółki jednomiesięczną, czarną i puchatą kulkę. Długo zastanawialiśmy się, jak nazwać naszą kotkę. Ona swoim wyglądem i zachowaniem przypominała nam czarną panterę z „Księgi Dżungli”. Tak dostała imię Bagheera, chociaż rzadko go używaliśmy. Częściej mówiliśmy do niej Bagera, Bagiśka, Bagi, Czarninka, Węgielek.

Była kotem o bardzo silnym charakterze, nie lubiła innych zwierząt oraz małych dzieci. Tolerowała psa ratlerka i świnkę morską, ponieważ te zwierzęta były w domu, jak ona do nas przyszła. Pomimo wad była najwspanialszym kotem na świecie, cudownie mruczała i patrzyła wiernym spojrzeniem na swoich domowników. Zawsze spała z nami.

Po krótkim czasie jej obecności pojawiła się u mnie alergia, koszmarny katar i duszności. Po zrobieniu testów okazało się, że mam alergię praktycznie na wszystko, ale największą na koty. Nie poddałam się, chociaż lekarz zalecił pozbycie się wszystkich zwierząt z domu. Oczywiście nie posłuchałam i zwierzaki pozostały z nami.

9 lat temu pojawiły się kłopoty mojej kici z pęcherzem, a później z nerkami. Niestety w tym roku nic już nie można było zrobić, choroba nie pozwoliła jej dłużej żyć. Odeszła od nas 3 stycznia 2012r. Pozostawiła po sobie ogromny smutek i żal, niemożliwy do ukojenia.

Pozostała naszym wspaniałym wspomnieniem pięknych chwil. Zachowując ją w naszej pamięci postanowiliśmy nazwać naszą hodowlę jej imieniem BAGHEERA – CZARNA PANTERA*PL